GOETHE WIERSZE PO NIEMIECKU

Archiwum

kadryiplace18.serwis

Temat: Siemka
Witam Was serdecznie jako nowa aparatka Udzielam się już już parę tygodni na kafeterii, więc mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy z Was mnie pamiętają

A oto parę ciekawostek odnośnie mojej osoby

1. Imię - Monika
2. Data urodzenia - 16.08.1988
3 Znak zodiaku - Lew
4. Wzrost - 165 cm
5. Waga - ok. 49 kg
6. Czy masz rodzeństwo? - przyrodnie, nie utrzymuję kontaktu
7. Kolor włosów - blond
8. Kolor oczu - szare
9. Co cenie u innych? - pozytywne podejście do drugiego człowieka, brak dwulicowości
10. Ulubiony owoc? - mandarynka
11. Ulubiony sport? - aerobic
12. Ulubiony kwiat? - słonecznik
13. Ulubiona potrawa? - chińszczyzna
14. Ulubiona piosenka? - to co chwilę się zmienia
15. Ulubiony film? - ogólnie lubię komedie romantyczne :P
16. Ulubiony kolor? - trudno powiedzieć; myślę, że każdy ma swój urok
17. Co robisz na co dzień? - studiuję polonistykę na UZ już II rok, przygotowuję się do zdania certyfikatu Goethego z j.niemieckiego i zarazem do studiowania germanistyki, uczę prywatnie dzieci języka polskiego i niemieckiego

18. Co najbardziej lubisz robić? - spać, jeść i siedzieć na necie (tak ambitnie :P), a poza tym kocham pisać głównie prozę, ale także i wiersze
Źródło: stalyparat.fora.pl/a/a,11.html



Temat: Po jaki gatunek literacki sięgasz najczęściej?
Ja z niemieckiej literatury najchętniej sięgam po E. M. Remarque'a, C. Zuckmayera, H. BĂślla, Lenza, Hansa Helmuta Kirsta, Korschunow, M. Frischa i wielu innych.
Za Goethem nie przepadam, choć sporo przeczytałam.

Mój ulubiony wiersz epoki romantyzmu jest również autorstwa Niemca. To Lore-Ley. Kilka lat temu Thomas sprawił mi ogromną niespodziankę i przyjemność wykonując tę balladę w jednym z programów telewizyjnych.
Źródło: thomasanders.fora.pl/a/a,282.html


Temat: A tak.
Damn, tamten wiersz miał być moim ostatnim, niestety na potrzeby lekcji języka niemieckiego musiałam stworzyć kolejny...

Traum

Kennst du mich?
Hast du geglaubt, ich liebe dich ?

Ich habe mich in deinen Kopf gepflanzt
nur fur dich
Ich habe fur dich allein pas de deux getanzt
nein, nur fur mich

Du kannst nicht atmen?
Hasst du so lange warten?

Gib' mir deine hand
Wir tanzen an die Brandstätte dieses Land

Nein

Du hast von mir befreit
Das is das letzte Zeit

Das ende von deinen Traum

Dla osób, które nie znają języka Goethego:

Sen

Znasz mnie?
Wydawało Ci się, że Cię kocham?

Zagnieździłam się w Twej głowie
tylko dla Ciebie
Tańczyłam dla Ciebie sama pas de deux
nie, tylko dla siebie

Nie możesz oddychać?
Nienawidzisz tak długo czekać?

Daj mi Swą rękę
Tańczymy na zgliszczach tego kraju

Nie

Uwolniłeś się ode mnie
To jest ostatni raz (czas)

Koniec Twojego snu

I lol'd
Źródło: crystalroses.fora.pl/a/a,77.html


Temat: Pomysły edukacyjne rządu

Podział na nauki w naszym rozumieniu tego słowa nastąpił znacznie później - wystarczy wspomnieć Arystotelesa, który pisał o fizyce, astronomii, sztukach teatralnych, muzyce, zwierzętach i roślinach i całym mnóstwie innych rzeczy, w tym wchodzących w zakres tego, co obecnie obejmuje filozofia; jeszcze w późnym średniowieczu (nawet później) był uznawany za największy autorytet w tych kompletnie różnych sprawach i zaczyn intelektualny, nie zaś za faceta, co wie nic o wszystkim... Taki uniwersalizm był zresztą charakterystyczny dla wielu wybitnych osób jeszcze gdzieś do szesnastego-siedemnastego wieku, nawet trochę później, wystarczy wspomnieć Newtona, Leibniza, Goethego itd. Goethe np. świetnie pisał wiersze i powieści, co mu jakoś nie przeszkadzało być doskonałym mineralogiem, uważnym przyrodnikiem czy sumiennym ministrem.

Arystoteles przy obecnym stanie wiedzy musiałby się zatrzymać na fizyce i tyle.
Jeśli mi wyskoczysz teraz z Leonardo da Vinc czy Pascala to to samo bym ci powiedział.Zauważ to co napisałeś w XVII wieku.Co się zaczęło w XVI wieku a już nawet w XV a co się stało w XIX wieku i jak przyspieszyła nasza cywilizacja w XX w.To już się nie uda to już nie działa.Grecy nic wielkiego nie wiedzieli o świecie.Mieli wiedzę którą teraz masz w podstawówce.Właśnie podstawówka od 6 roku życia powinna spełniać taką rolę szkoły ogólnokształcącej a że traktuje się 10-12 latków jak dzieci no to są efekty.I jeszcze jedno 90% motłochu który żył w czasach tych ludzi nie umiał się podpisać.

A co do tych amerykanów to spytaj się Polaka gdzie leży stan Iowa albo niech wymieni np. z 10 stanów.Zakładam się że 90% tych wszechstronnie wykształconych absolwentów LO nie jest nawet w stanie podać daty bitwy pod Austerlitz ani nawet stron konfliktu.Spytaj się o bitwę nad Bzurą to może zaczną mówić o Krzyżakach a jak wyskoczysz hasłem Goering to wyskoczy że to taki pilot niemiecki bo to cała ich wiedza (skąd inąd racji w tym jest ale to tak jak by powiedzieć że Hitler to najbardziej znany malarz austriacki).

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=336317


Temat: Jan Izydor Sztaundynger
Jan Izydor Sztaudynger (ur. 28 kwietnia 1904 w Krakowie, zm. 12 września 1970 w Krakowie) - polski poeta i satyryk.

Miał w żyłach krew polską, niemiecką, francuską i ciekawą genealogię. Wiersze pisał już w dzieciństwie, jako 9 letni chłopiec napisał wypracowanie o wakacjach wierszem, co zadziwiło zarówno jego kolegów jak i nauczyciela. Był uczniem II LO im. Jana III Sobieskiego w Krakowie. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował tomikiem wierszy "Dom mój" ze wstępem Karola Huberta Rostworowskiego w roku 1925.

Członek grupy literacko-artystycznej Helion. W latach 1928-1935 nauczyciel szkół średnich, organizator i teoretyk teatrów lalkowych. W 1937-1939 pracownik Kuratorium Szkolnego w Poznaniu i wykładowca na Uniwersytecie Poznańskim. Po wojnie osiadł w Szklarskiej Porębie, a następnie przeniósł się do Łodzi, gdzie do roku 1954 pracował w Państwowej Szkole Dramatycznej Teatru Lalek. Był także współorganizatorem teatrów oraz, w latach 1950-1954, redaktorem czasopisma "Teatr Lalek". Od 1954 do 1970 r. mieszkał w Zakopanem. Tłumaczył również z literatury niemieckiej (m.in. Johanna Wolfganga Goethego).

Ojciec Anny Sztaudynger-Kaliszewicz autorki wspomnień o ojcu Życie nie jest fraszką : opowieść o pasjach, przyjaźniach i przesądach Jana Sztaudyngera (1994) i ekonomisty Jana Jacka Sztaudyngera.

Został pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.


Twórczość

Zbiory satyr oraz fraszek, m.in.:

Piórka (1954)
Krakowskie piórka (1956)
Śmiesznoty (1968)
Piórka znalezione (1974), wydane pośmiertnie.
Zbiory wierszy, m.in.:

Dom mój (1926)
Kantyczki śnieżne (1934)
Strofy wrocławskie (1947)
Poezje wybrane (1974].
Prace teatralne, m.in.:

Marionetki (1938)
Teatr lalek w Polsce (1961).
Także utwory dla dzieci, wspomnienia Szczęście z datą wczorajszą (1974).
Źródło: mojalodz.fora.pl/a/a,1391.html


Temat: Poezja, i nie tylko ...
Jan Sztaudynger

Z Wikipedii





Jan Izydor Sztaudynger (ur. 28 kwietnia 1904 w Krakowie, zm. 12 września 1970 w Krakowie) - polski poeta i satyryk.



Miał w żyłach polską, niemiecką i francuską krew, a także ciekawą genealogię. Wiersze pisał już w dzieciństwie, jako 9 letni chłopiec napisał wypracowanie o wakacjach wierszem, co zadziwiło zarówno jego kolegów jak i nauczyciela. Był uczniem II LO im. Jana III Sobieskiego w Krakowie. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim (gdzie w 1927 roku uzyskał doktorat). Debiutował tomikiem wierszy "Dom mój" ze wstępem Karola Huberta Rostworowskiego w roku 1925.



Członek grupy literacko-artystycznej Helion. W latach 1928-1935 nauczyciel szkół średnich, organizator i teoretyk teatrów lalkowych. W 1937-1939 pracownik Kuratorium Szkolnego w Poznaniu i wykładowca na Uniwersytecie Poznańskim. Po wojnie osiadł w Szklarskiej Porębie i w Łodzi, gdzie do roku 1954 pracował w Państwowej Szkole Dramatycznej Teatru Lalek. Był także współorganizatorem teatrów oraz, w latach 1950-1954, redaktorem czasopisma "Teatr Lalek". Od 1955 do 1970 r. mieszkał w Zakopanem. Tłumaczył również z literatury niemieckiej (m.in. Johanna Wolfganga Goethego).



Ojciec Anny Sztaudynger-Kaliszewicz autorki wspomnień o ojcu Życie nie jest fraszką : opowieść o pasjach, przyjaźniach i przesądach Jana Sztaudyngera (1994) i ekonomisty Jana Jacka Sztaudyngera.



Został pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.





http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Sztaudynger
Źródło: forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=686




Powered by MyScript